Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Easter egg

Geralt z… Netflixa

    Wiedźmina z pewnością można nazwać jednym z najbardziej kultowych bohaterów fantastycznych w historii polskiej literatury. Nic więc zaskakującego w tym, że historia zabójcy potworów stała się inspiracją dla wielu twórców. Dzieje Geralta można poznać nie tylko z kart powieści Sapkowskiego, ale również popularnej na całym świecie serii gier komputerowych, filmu czy seriali telewizyjnych. Wiedźminem zainteresowała się także sama platforma Netflix, która od 2018 do 2019 roku zrealizowała osiem odcinków pierwszego sezonu„The Witcher”. Losy Wiedźmina na małym ekranie Pierwotnie historia Geralta miała ukazać się jako film, jednak wkrótce zrezygnowano z tego pomysłu i w 2017 roku ogłoszono, że na podstawie prozy Sapkowskiego powstanie serial. Następnie poinformowano, że jego współproducentami zostaną m.in.StillkingFilms oraz polska spółka Platige Image. Rola showrunnera przypadła Lauren Schmidt Hissrich. Reżyserią mieli natomiast zająć się Alik Sacharow, Alex Garcia Lopez,...

Cyberpunk 2077 - high hopes.

                 Cyberpunk 2077 to prawdopodobnie najgłośniejsza i najbardziej oczekiwana gra 2020 roku. Choć jej premiera została przesunięta z 16 kwietnia na 17 września 2020 roku (ze względu na zapewnienie dodatkowego czasu na testowanie gry i jej szlifowanie), to produkcja ta nadal przyciąga do siebie szeroką publikę. P RODUKCJA CD Projekt Red jest polskim producentem gier komputerowych, który swoją działalność rozpoczął w 2002 roku. Już rok później studio zaczynało prace nad pierwszą częścią Wiedźmina , który wydany w 2007 roku zebrał liczne pochwały i osiągnął spory sukces komercyjny – do czerwca 2011 roku sprzedano niemalże 2 miliony egzemplarzy. Dzięki temu tytułowi pojawił się również Wiedźmin 2: Zabójcy królów (będący sequelem do pierwszej części) oraz znany bardzo dobrze znany światowej scenie gier Wiedźmin 3: Dziki Gon , który stanowił zamykającą trylogię odsłonę serii.  Na swoim koncie ...

Easter Egg - W co Ty grasz...

Święta, święta i po świętach, jak mówiła moja babcia.  Nadszedł dzień, na  który czekało wielu graczy, fanów Spielberga, geeków, dzieci lat osiemdziesiątych i ich podopiecznych. Ja też czekałem, od pierwszego trailera. Zabrałem więc klasę, którą mam pod opieką na seans  "Player One". Ja bawiłem się dobrze, z małymi przerwami na nieścisłości i bezsensowne sceny, takie jak ta z kopią pokoju Sorrento, ok domyśliłem się, ale po co drążyć temat ;) Można bawić się w wyszukiwanie postaci z tej tzw. popkultury. Wsłuchiwać w ścieżkę dźwiękową, posłuchać kilku hitów lat osiemdziesiątych, a chwilami dać porwać się grafice, która robi wrażenie. Świat przyszłości nie przeraża. Brakuje mroku i strachu przed uciskiem wielkiej korporacji itd. Filmowi brakuje klimatu. Szkoda. Potencjał jest, pomysł też super, a może za dużo wymagamy? To nie lata osiemdziesiąte, to nie "Tron", "Gry wojenne", "E.T." ani "Goonies". Przecież tak się już nie...