Przejdź do głównej zawartości

Nowy Rok, nowe siły ;)

Minął kolejny rok. Dłuższa nieobecność autorów spowodowała zastój i ciszę. Powstaje równolegle kilka tekstów, a możne nawet coś papierowego...  Na stronie pojawiła się kolejna strona, która dotyczyć będzie gier "bez komputera, a zakładek w planach jest kilka.
Żeby nie spamić dodajemy jeden tekst. Damy szanse młodszemu pokoleniu:

Zapraszamy do zapoznania się z tekstem Aleksandry Kabulla. Pierwszy wywiad tej dobrze zapowiadającej się dziennikarki. Trzymamy kciuki i czekam na więcej.
Nie będę przedłużał, poniżej link. Wystarczy jeden klik i pamiętajcie o dobrych radach:

RPGi – pasja nie z tego świata

Zapraszam w imieniu Oli.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Życie to gra - samouczek

"Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz; 
Maski coraz inne, coraz mylne się zakłada; 
Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra"
E.S. 

Życie to gra, w którą każdy z nas gra.
Bywa naprawdę trudna - level hard na sterydach.
Zapnij pasy i uważnie słuchaj/czytaj.

Uznaj to za Twój pierwszy manual.
LEVEL 0 - samouczek.
Nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale życie to taka pokręcona gra strategiczna z wieloma misjami pobocznymi. By zostać dobrym graczem, takim PRO musisz zrozumieć jedną rzecz, że odniesiesz sukces gdy  poświęcasz swój czas na właściwe rzeczy. Bo czas to taka genialna, niezbywalna waluta, którą płacisz za wszystko. Wydajesz ją na naukę, zabawę i prace, codziennie o godzinie 00:00 resetuje się i masz kolejne godzino-kredyty do wykorzystania. Początkowe lewele to łapanie skilli pokonywanie pobocznych i drobnych mobów, robisz to dla przyjemności i dla ocen. Później, w kolejnych etapach robisz to dla kasy. Mimo, że mamona rządzi światem, to pamiętaj  najważni…

Gra w minutę?

Tradycyjny problem...  "Jak zacząć?"... 
Może tak:
Drogi pamiętniczku... NIE!!!!
Or:
"Drogie dzieci..." - Też nie, jakoś sztywno i połowa z Was zamknie zakładkę... Ja zamknąłem... Zaczynam jeszcze raz:
"Dziennik kapitański: data gwiezdna 25 coma 02 roku ziemskiego 2018..." Star Trek... Serial mojego dzieciństwa, trochę nie lubiłem jak tłumaczyli "come". Sam serial Trochę trącił sztywnością, nie powalał, nie porywał jak Gwiezdne Wojny, ale to było moje pierwsze spojrzenie w gwiazdy, kosmos i "ostateczną granicę". Ok, jakoś poszło, ale przejdźmy do tematu wpisu. Gra w minutę. Masz minutę, rób grę. Można? Hmm. Jajko na miękko gotuje się trzy minuty, można je zrobić w minutę? Pewnie można, a grę? Komercyjne produkcje tworzone są latami, a budżety ich bywaja niebotyczne, odpowiedź zatem może być jedna:  Można! 
Kto Ci zabroni? Podobno jeśli coś można wymyślić to już połowa drogi do realizacji.  Znajomość języka, czy można bez jego znajomośc…

Wszystko gra?

Dyżur na korytarzu. ---- in Progresss----- Stałem zamyślony. Trochę o Wiśle, a trochę o przemyśle i ewaluacji, która nabiera rozpędu. Z myślowego zawieszenia wyrwał mnie głos. - Wszystko gra? Profesorze? -zapytał chudy okularnik. - Tak, wszystko gra - Odpowiedziałem uśmiechając się. - Co dziś robimy? - zapytał. - Będziemy grać w Power Pointa... - odpowiedziałem, jednocześnie pytając siebie "co ty gadasz?" Uczeń odszedł, a wraz z nim jego dziwny wyraz twarzy. To teraz sobie zadałem temat lekcji.



Moje ulubione pytanie: "a tak się da?" Jaaaasne, że tak: "Wiedźmin IV Dziki PowerPoint". Nie takie rzeczy ze "śwagrem robilim". To była długa przerwa, przetrawiłem temat, przemyślałem, a chomik zrobił półmaraton, na kółku myślowym prostując mi wszystkie zwoje. Gra w PP... Da się ;)

“If you can imagine it, you can achieve it. If you can dream it, you can become it.”
― William Arthur Ward

Wystarczy odpalić. Dodać slajd tytułowy. Do tego kilka innych element…